Kontrast:
Rozmiar czcionki:

Dzienniki tzw. mainstreamowych mediów pękają w szwach od dysertacji, rozpraw, esejów, elaboratów na temat: osobowości, zamierzeń, tajnych planów, upodobań, sympatii i antypatii jednego człowieka. Grupa ludzi skupionych wokół najbardziej skomplikowanego, przebiegłego, nierozszyfrowanego (choć od lat próbują dokonać analizy i zrozumieć jego taktykę najtęższe głowy) przywódcy – maszeruje karnie w przez niego obranym kierunku – bezrefleksyjnie, nie licząc się z konsekwencjami osobistymi i co gorsza następstwami dotyczącymi całego nie małego w skali europejskiej narodu. On – zasiada, kroczy, przemawia! Czy robi to w sposób zniewalający, wyjątkowy, niepowtarzalny, niebanalnie oryginalny? Zostawiam każdemu do własnej refleksji. Mnie osobiście nie porywa, nie olśniewa, nie zachwyca. Wielu innych pozostaje pod szczególnym urokiem, zastygając w niemym zachwycie. Wolno? Wolno. A mnie wolno się nie unosić? 

J e s z c z e wolno!

Dlatego odrzucam strach (naturalny gdy „rozum śpi”), odrzucam kapitulację przed bezczelną narracją, która odwraca sens każdego zdania i argumentu. Jesteśmy społeczeństwem niełatwym, przekornym i niepokornym. Paradoksalnie ten trudny czas obudził w Polakach piękne cechy odwagi, nonkonformizmu, solidarności. „Każda niech Polska będzie wielka:
Synom jej ducha czy jej ciała
Daj wielkość serc, gdy będzie wielka,
I wielkość serc, gdy będzie małą.” (Julian Tuwim)

Elżbieta Bińczycka

Udostępnij znajomym










Submit

Beata Podkowa

Zostaw komentarz