Kontrast:
Rozmiar czcionki:

Redakcja „Gazety Wyborczej”: Wyrok sądu wykonujemy, Brauna nie przepraszamy. Faszyzm nazywamy faszyzmem

Proponujemy naszym Czytelnikom zapoznanie się z dzisiejszymi materiałami zamieszczonymi na łamach „Gazety Wyborczej”.

A od nas dodajemy….

Przecież dobrze pamiętamy.

„Słońce ogrzewa letnią łąkę” (Die sonnige Wiese ist sommerlich warm”),   („The sun on the meadow  is summery warm”) zaczyna nieśmiało swoją piosenkę młodzieniec o niewinnej twarzy cherubina w ogródku piwnym, w „Kabarecie” Fossa. Jest delikatny i uduchowiony. Uosabia świetlaną przyszłość, sprawiedliwość, szczęście, dumę i dobro.

Śpiewa, że Ojczyzna daje znak.

Stoi i śpiewa sam ale po chwili jest ich trzech, potem wielu, bardzo wielu, w końcu stoją i śpiewają prawie wszyscy.

Młodzieniec już nie jest taki nieśmiały, niewinny i czysty. Teraz śpiewa miarowo, głośno i pewnie, akcentując rytmicznie kolejne takty.

Dobitnie powtarza refren: „ Jutro (przyszłość) do mnie należy.”( „Der morgige Tag ist mein” ), („Tommorrow belongs to me”)….

I nie intelektualne racje i nie rozumowe wartości kierują wiarą i fascynacją jego i towarzyszących mu w tej pieśni, prężących się w zasadniczej patriotycznej postawie zacnych  i bogobojnych obywateli Weimarskiej Republiki.

Baczmy, aby wszystko co nam niebawem zostanie, nie była to jedynie pełna przenikliwości i gorzkiego uśmiechu refleksja – ta, jaka maluje się na twarzy Konferansjera w „Kabarecie” Fossa.

 

Robert Drachal,

członek Zarządu Partii Demokratycznej.

Udostępnij znajomym










Submit

Zostaw komentarz

facebook