Kontrast:
Rozmiar czcionki:

Jacek Kuroń często mówìł: „Pamiętajcie władza demoralizuje!” Co jakiś czas przypominam sobie to ostrzeżenie.
Z niesmakiem obejrzałam konferencję prasową przewodniczącego Związku Zawodowego Solidarność Piotra Dudy. Wiem, że dobrze zarabia i zupełnie mnie nie interesuje, jak wydaje swoje pieniądze oraz w jakich warunkach lubi spędzać wakacje. Interesuje mnie natomiast, jak się mają jego pryncypialnie i ostro wygłaszane postulaty o prawach pracowniczych – do faktów zatrudniania w ośrodkach należących do związku zawodowego pracowników za nędzne pieniądze na umowach śmieciowych. Okazuje się nijak!
Pan Duda demagogicznie krzyczy, bo za to mu płacą. Kiedy sam jest pracodawcą, przechodzi na drugą stronę biurka i zasiada w coraz lepiej skrojonym garniturze twardego liberała. Business is business!
Kiedy jedzie na wakacje znowu powraca do związkowych „uprawnień pracowniczych”. Tyle, że nie są to wczasy pracownicze z dodatkiem funduszu „pod gruszą”. Przypomina mi się PRL, ale uchowaj Boże wczasy FWP! Raczej „specjalne uprawnienia” dla wybranych.
To, oczywiście nie jest sprawa pierwszo, drugo, ani nawet trzeciorzędna. Tylko tak na marginesie do zdesperowanych członków Związku Zawodowego Solidarność płacących kilkusetzłotowe składki – zastanówcie się ludzie – komu i za co płacicie!

Elżbieta Bińczycka
wiceprzewodnicząca

Udostępnij znajomym










Submit

1 komentarz

    • Łukasz

      Pełna zgoda. Haftowane kocyki, kartony z wędzonymi rybami, karma Royal Canin lub Eukanuba – pal sześć! To „tylko” żenujące. Największy skandal to zatrudnianie ludzi w związkowym (!!!) ośrodku na umowach śmieciowych.
      Ale obawiam się, że i tak nic się nie zmieni. Zostanie uznane za nikczemny atak przedstawicieli przemysłu pogardy. A pracownicy ośrodka dalej będą pracować bez składek.
      A na kolejnej demonstracji pan Duda dalej będzie dzielnie walczył o prawa pracownicze…

      reply

Zostaw komentarz

facebook