Kontrast:
Rozmiar czcionki:

Szczyt NATO w Warszawie jest bez wątpienia polskim sukcesem. Służy większemu bezpieczeństwa państwa. NATO nie ma wątpliwości, że Rosja jest potencjalnym agresorem i sojusz przyjął strategię odstraszania. Wydaje się, że w tej dziedzinie nie ma zasadniczych różnic między obozem rządowym a opozycją. Ponad 80% Polaków jest za członkostwem Polski w NATO a jedynie 3% jest temu przeciwna.
W tle szczytu jest zarazem próba obecnego rządu, wyciagnięcia z tego wydarzenia maksymalnych propagandowych korzyści. Można by to nawet rozumieć, gdyby nie sposoby, w jaki to się czyni. Próbuje się zasługi wstąpienia Polski do NATO przypisac politykom PiS (delikatnie mówiąc są one znikome), co pokazywać ma kuriozalna wystawa.
Wysiłki propagandzistów z PiS- są jednak tak prymitywne, ale najprawdopodobniej przynosić efekt przeciwny do zamierzonego.
Najboleśniejsze dla rządu może być przede wszystkim wystąpienie prezydenta Obamy, który w bardzo wyrazistych słowach mówił o tym, że wspólnota północnoatlatycka opiera na demokratycznych wartościach i wyraził zaniepokojenie tym, co dzieje się w Polsce w związku manipulacjami wokół podstaw państwa prawa. Wspólna konferencja prasowa prezydenta Obamy i prezydenta Dudy pokazała rażący kontrast obu wystąpień i żenujący prowincjonalizm wystąpienia Dudy, co odnotowujemy z prawdziwym żalem.
Widoczną postacią szczytu był natomiast Donald Tusk. Był on równorzędnym partnerem czołowki europejskich polityków. Wydaje się, że to właśnie on reprezentował na tym szczycie Polskę.

Udostępnij znajomym










Submit

Demokrata

1 komentarz

    • Polak

      Rosja agresorem? Zanim nazwiecie mnie „ruski troll”, zastanówcie się: Co Putin miałby zyskać po zajęciu Polski? Rozejrzyjcie się wokół siebie, kto by chciał zajmować cokolwiek co tu jest?

      reply

Zostaw komentarz