Kontrast:
Rozmiar czcionki:

Za kilka dni z ambon kościoła katolickiego w Polsce zostanie odczytane stanowisko Episkopatu w sprawie całkowitego zakazu aborcji. W Sejmie czeka już projekt organizacji pro-life dotyczący zmiany „Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” z dnia 7 stycznia 1993 r.
Pragnę przypomnieć, że Polska ma jedną z najbardziej ograniczających aborcję ustaw wśród państw UE. Od ponad dwudziestu trzech lat funkcjonuje ustawa będąca trudnym kompromisem, który zaakceptowały obie strony sporu. Tadeusz Mazowiecki był jednym z głównych architektów, który do owego kompromisu doprowadził. Ustawa, która oczywiście problemu wyboru moralnego nie jest i nie była w stanie uregulować (bo czy da się jednoznacznie stwierdzić, że życie matki jest mniej ważne niż życie dziecka?) pozwalała w szczególnie ekstremalnych życiowo warunkach podjąć decyzję zgodnie z własnym sumieniem. Nie zadowala ona żadnej ze stron, ale nie powoduje zaostrzających się fundamentalnych podziałów w społeczeństwie.
Zmiana ustawy o planowaniu rodziny wywoła głęboki konflikt ideologiczny, który zaostrzy fundamentalne podziały społeczne. Głęboką hipokryzją jest nie dostrzeganie podziemia aborcyjnego, turystyki aborcyjnej, tabletek wczesnoporonnych dostępnych w internecie i nierozwiązanych systemowo problemów dzieci narodzonych – niechcianych, odrzucanych przez nieprzygotowanych i pozbawionych wsparcia rodziców. Odrzucanie edukacji seksualnej prowadzonej przez odpowiednio przygotowanych pedagogów w szkołach, drastyczne ograniczenie dostępu do „pigułki po” (poprzez obligatoryjną wizytę u lekarza, która spowoduje, poprzez upływające godziny, bezprzedmiotowość owej antykoncepcji), chęć wyrugowania powszechnej dostępności innych środków antykoncepcyjnych prowadzi do „piekła Polek” w XXI wieku, które negatywnie nas wyróżni we wspólnocie państw demokratycznych. Całkowity zakaz aborcji bez żadnych wyjątków był stosowany pod koniec wieku XX. w Rumunii rządzonej przez dyktaturę Nicolae Ceausescu.

Rzeczą kościoła jest wypowiadanie się w sprawach swojej doktryny, nawoływanie wiernych do przestrzegania zasad wiary. Wyznawcy dobrowolnie się jej podporządkowują. Nikt bez względu na wyznanie lub jego brak nie ma prawa w tę przestrzeń ingerować. „Obawiam się, że część biskupów wciąż nie rozumie, czym jest państwo demokratyczne i czym jest pluralizm światopoglądowy, który jego władze muszą szanować. Że przestrzeń życia społecznego nie musi i nie powinna być regulowana przez państwo, że ludzką wolność trzeba respektować.” – powtarzał chrześcijański demokrata Tadeusz Mazowiecki.
Partia rządząca, która w znaczącej części zawdzięcza swój sukces wyborczy jawnemu wsparciu ze strony większości hierarchów kościoła, znalazła się w sytuacji swoistego „rewanżu”. Przyjmując przesłanie apelu skierowanego przez Episkopat, czyli wprowadzając nową ustawę o wymiarze ideologicznym, spowoduje kolejny front walki politycznej, a przede wszystkim wiele jednostkowych dramatów polskich kobiet.

Elżbieta Bińczycka
Przewodnicząca Partii Demokratycznej-demokraci.pl

Udostępnij znajomym










Submit

Beata Podkowa

2 Komentarzy

    • Jan S.

      To nie Kościół lecz nauka powinna roztrzygać czy o człowieku należy mówić od chwili jego poczęcia, czy też od jakiegoś innego momentu w jego rozwoju. Osobiście przychylam się do tego drugiego wariantu. Naukowe podejście do tego tematu, m. in. pani marszałek Kudawy-Jabłońskiej, która twierdzi, że na początku jest to tylko zbiór komórek musi zostać doprecyzowane. Natchnieniem do takiego doprecyzowania niech będzie, popularna wśród pewnych kręgów kobiet teoria, wg. której każdą kobietę w trzecim miesiącu ciąży, w każdą Środę, nawiedza Wielki Labudor, który wypowiada sobie tylko znane zaklęcie (jeśli trzeba to nawet Tysiąc razy) powodujące, że ten zbiór komórek staje się człowiekiem. Dopiero od tej chwili można mówić o ochronie prawnej.
      Ochrona prawna nie powinna być jednak zbyt szczelna. Uważam, że wygoda matki i jej „prawo do własnego brzucha” powinny być ważniejsze od życia nienarodzonego dziecka! Tabletki „dzień po” powinny być rozdawane bezpłatnie – niech się dziewczynyny p….szą ile się da. Niech jednak pamiętają o coraz bardziej popularnym wśród chłopaków haśle : Nie chcemy chodzić w dziurawych butach ani z dziurawymi dziewczynami.

      reply
    • Tomek

      Wraz z PiS-em powróciły podziały pod hasłem dobrej zmiany. Wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji jest kolejnym ciosem w demokrację. Dlaczego ludzie nie związani z KK mają znosić jakieś religijne nakazy tegoż? Zbliżamy się niebezpiecznie ku państwu wyznaniowemu i narodowi hipokrytów. Nie mam złudzeń, że ta ustawa przejdzie. Przecież w PO są podobni do PiS-u hipokryci, którzy swoim politycznym działaniem zgotowali nam ten los. Teraz leją krokodyle łzy. KK bierze wszystko.

      reply

Zostaw komentarz